piątek, 30 września 2016

Uwagi wstępne

Najdrożsi, 
potrzeba stworzenia owego poradnika zrodziła się w mym sercu pod wpływem ważnej dla mnie osoby, która opowiedziała mi o swoim cierpieniu wynikającym z niemożności nawiązania relacji ze środowiskiem typiar, po tym, jak odkryła głęboko w duszy długo tłumione pragnienie poznania tych nie byle jakich kobiet. O kryptokolach, bo nie pozbawimy tego neologizmu, którego desygnat i tak już jest ofiarą deprywacji różnego rodzaju, fleksji, napiszę więcej niżej.
Być może i Was dotyczy to uczucie. Być może i Wam drży serce na widok dam, które nie należą do Waszej klasy społecznej.
To nic złego.
Właściwie refleksja, która doprowadziła do ukucia pojęć "typiary" i "kryptokolo", wskazuje na to, że to zupełnie normalne zjawisko.
Wywiera się na Was presję, żeby znaleźć sobie lejdi, która wie, jak się stosownie ubrać, jakich słów używać, a jakich nie, który widelec służy do jedzenia muli, a który do serów. No taką wyjściową kobietę. Jest to uciążliwe zarówno dla Was, drodzy Panowie, jak i dla nas. Już pomijając, że takie widzenie naszej roli jest niezwykle uprzedmiatawiające. I całe życie, jak te psy Pawłowa, widok takiej odpowiedniej damy, łączy Wam się w głowach z gratyfikacją - rodzice ją polecają, społeczeństwo puści oko, a za typiarę po łapach. I nikogo nie interesuje, że Was kręci taka laska, która pali, pije, przeklina, baluje jak szalona. Ona NIE JEST DLA WAS.
A psychologowie mówią tak: do związku szukamy sobie kogoś, kto reprezentuje sobą cechy, które my musieliśmy wyprzeć w pewnym momencie socjalizacji.
Czyli nie tylko nasz partner miał być jakiś, ale i my! 

I teraz tak: panowie, macie znaleźć lejdi i niby chcecie to zrobić, ale coś Was ciągnie do typiar - od teraz nazywacie się kryptokolami. Kolo to typowy absztyfikant typiary, jemu społeczeństwo pozwala czynić do niej umizgi. Wy musicie je ukrywać, dlatego krypto. Jeśli oglądaliście program, który zainspirował tę całą tyradę, to przyjrzyjcie się szlachcicom - byli typowymi kryptokolami
Ale jest ktoś jeszcze. Nie im poświęcony jest ten blog, ale warto o nich wspomnieć - kryptotypiary. Jakaś intuicja, o kogo chodzi? Tak, o prowadzące. Jak one zazdrościły typiarom.. Zabierały im perły, bo nie mogły znieść widoku typiar, które przyciągają koli, a jeszcze miałyby zdobyć ich poziom ogłady? Na to nie mogły pozwolić.

To gwoli objaśnienia, w następnych postach zacznę już doradzać. 

Szczęścliwego Dnia Chłopaka!